Bakarizumu, czy też jak wolą niektórzy: Bakarythm, to niepozorny, acz pocieszny komik, który w pewnym momencie (dokładnie w 2012 roku) pojawił w dramie Going My Home jako nieco natrętny sąsiad głównego bohatera (Abe Hiroshi) i naraz zrobiło się go jakby więcej. W 2014 napisał scenariusz 10-odcinkowej, bardzo ciepło przyjętej dramy Suteki-na Sentaxi. Tam po raz pierwszy zaczął zastanawiać się "co by było, gdyby?", dając swoim bohaterom możliwość skorzystania z taksówki do dowolnego miejsca w czasoprzestrzeni i zmienienia raz podjętej decyzji. W specjalu Kamoshirenai Joyutachi (Maybe Actresses) sięga po bardzo podobny koncept: co by było, gdyby trzy topowe japońskie aktorki nie wykorzystały swojej szansy i nie zostały aktorkami?
Do realizacji tego przedsięwzięcia wybiera Maki Yoko, Mizukawę Asami i Takeuchi Yuko. Dwie pierwsze próbują swoich sił w showbiznesie, ale idzie im to opornie. Z trudem dostają role statystek, a Maki w końcu całkiem rezygnuje, poświęcając się innemu, odkrytemu przypadkiem powołaniu. Takeuchi zaś w czasoprzestrzeni Bakarizumu postanawia nie oddzwaniać na numer pozostawiony jej na ulicy przez łowcę talentów (o zgrozo!) i pracuje jako redaktor. Losy tych trzech postaci oczywiście zaczną się krzyżować, żeby w finalnych scenach całkowicie poplątać w zabawnym qui pro quo.
Sympatyczna produkcja nie tylko dla fanów trzech głównych aktorek.
Kouhaku Uta Gassen to wielkie przedsięwzięcie muzyczne NHK, doroczny sylwestrowy koncert, w którym wykonawcy podzieleni na dwie drużyny czerwoną (紅 kou, w której występują piosenkarki) i białą (白 haku, piosenkarze) toczą bój muzyczny o zwycięski sztandar. Przygotowania do koncertu zaczynają się już w połowie roku, a w mediach dyskutuje się - i to dość burzliwie - o tym, kto wystąpi (kto zaśpiewa po raz pierwszy? Kogo NHK w tym roku nie zaprosi? Kto będzie zamykał koncert?), kto koncert poprowadzi (czy będzie to znowu Arashi i główna bohaterka asadory?) i kto zasiądzie w jury. Wielu wiernych widzów (w tym i autorka) może i jest zawiedzionych spadającym z roku na rok poziomem prezentowanych piosenek, ale jedno jest pewne - z Kouhaku warto się zapoznać, żeby zobaczyć i usłyszeć, co w danym roku było trendy, jakie wydarzenia będą przytaczane, komentowane i przeżywane na antenie.
Kouhaku ga umareta hi (Dzień, w którym narodził się Kouhaku) to bardzo udany godzinny special, opowiadający o początkach programu. Shindo Tatsuya (Matsuyama Ken'ichi) wraca z frontu do pracy w rozgłośni radiowej JOAK. W samej stacji pozornie niewiele się zmieniło. Na Shindo czekają starzy znajomi, w tym Takeshita Mitsue (Honda Tsubasa), wyemancypowana asystentka o wielkich aspiracjach, zmuszona zajmować się prostymi zadaniami, żeby utrzymać rodzinę, która po wojnie znalazła się bez środków do życia. A jednak wiele się zmieniło - Japonia przegrała wojnę, morale są niskie, na domiar złego w radio pojawiają się amerykańscy cenzorzy, którzy krytykują nieudolność Japończyków przy nagrywaniu audycji (nigdy nie trzymają się scenariusza i nie pilnują czasu), blokują wszystkie stare i nowe programy, które mogłyby kojarzyć się rewolucją, etyką samurajską lub wszystkim tym, co byłoby pro-japońskie i anty-amerykańskie zarazem. Pojawia się jednak promyk nadziei, gdy zespół Shindo dostaje zadanie: wymyślić nowy program muzyczny i przekonać do niego cenzorów...
Solidnie napisany scenariusz (Ozaki Masaya, autor między innymi Kekkon Dekinai Otoko i asadory Umechan Sensei) skupia się na przygotowaniach do premiery i dniu transmisji koncertu i taka długość jest idealna. Kilka scen zapadnie w pamięć widzom na dłużej, jak ta, w której Shindo przekonuje swój team do nowego projektu, powołując się na koncepcję 3S, albo gdy dochodzi do starcia z cenzorami, a raczej ich japońskim tłumaczem Georgem Mabuchi o konotacjach słów gassen i shiai (bitwa i mecz). Matsuyama Ken'ichi jest bardzo dobry jako Shindo, ze swoim nerwowym mruganiem oczami i etapami na przemian rezygnacji i zaangażowania. Świetny jest też Hoshino Gen jako główny antagonista George Mabuchi, z kamienną twarzą i zaskakująco naturalnie brzmiącym angielskim.
Wśród drugoplanowych historycznych postaci uważny widz rozpozna znanego z Wagaya no Rekishi Furukawę Roppę (tu gra go Rokkaku Seiji), prowadzącego drużynę Białych. Jego konkurentką po stronie Czerwonych jest Mizunoe Takiko (grana przez dawną aktorkę teatru Takarazuka Oozorę Yuuhi). Z kolei gwiazdę sceny i estrady Namiki Michiko gra miwa (w swoim drugim występie na ekranie, po pełnometrażowym filmie Maestro! ze stycznia 2015 roku) i choć rola jest niewielka, wypada bardzo przekonująco - 25-letniej piosenkarce pasuje zarówno stylizacja z tamtych czasów (warkocze, koczki, garsonki i sukienki), jak i stylistyka przeboju Ringo no Uta, którą w jej wykonaniu usłyszymy w filmie.
Our Universe: Episodes 9-10
-
Our hero is in crisis, questioning what it means to be family, which leaves
his parenting partner in an emotional predicament of her own. But after she
w...
Shiawase na Kekkon Episodes 1+2
-
Once upon a time, Abe Sadao and Matsu Tatako starred in a movie together
called Yume Uru Futari about a husband and wife who did marriage scams and
it wa...
Unnatural
-
After so long away from jdramas, I’m still trying to catch up with the best
ones that I’ve missed. Someone recommended that I watch Unnatural, and what
a g...